Archiwum z miesiąca Luty, 2013

Powstał ranking najgłupiej ustawionych gablot reklamowych

W czołówce rankingu na najgłupiej ustawione citylighty czyli nowoczesnych gablot reklamowych w mieście wygrałby ten spod Muzeum Kinematografii w Łodzi, którego nie ma. W każdym najważniejszym, najbardziej rozpoznawalnym miejscu miasta miał stanąć jeden citylight.

Podobno nic nie trwa wiecznie. Z doświadczenia wiem, że nic oprócz pleksiglasu. Mimo to komuś udało się rozbić plastikową szybę citylightu stojącego na placu Zwycięstwa, niedaleko Muzeum Kinematografii. Podobny los spotkał citylight stojący przy przystanku autobusowym na ul. Czechosłowackiej. W reklamowym stojaku ktoś zrobił dziurę i wyrwał ze środka halogenowe świetlówki, wyrwę w citylighcie zatykając butelkami po piwie i paczkami po papierosach.

 

Ktoś zrobił to przynajmniej miesiąc temu. Wiem to, bo o zdewastowanym citylighcie wielokrotnie opowiadała mi znajoma, która przejeżdża codziennie Czechosłowacką. Wydział promocji też to musiał wiedzieć. Na liście miejsc, w których rozstawiono reklamowe stojaki, widnieje informacja: „zdewastowany – zmiana lokalizacji”. Taką samą informacją opatrzono citylight spod Muzeum Kinematografii. Mimo uwag oba citylighty nadal stoją, robiąc za doskonałą antyreklamę Łodzi.

Ranking na najgłupiej ustawioną gablotę reklamową wygrałby ten spod Muzeum Kinematografii, którego nie ma. Ale nie bez szans na podium byłby zdewastowany citylight spod CKD, przysypany pryzmą piachu citylight stojący przy Piotrkowskiej i Mickiewicza, tuż obok szpetnego czerwonego namiotu z bajkami dla dzieci, czy gablota reklamowa, która miała stać przy stadionie Widzewa, a stoi w krzakach.

 

 

 


Citylight czyli nowoczesna gablota reklamowa

City light (światło uliczne) – rodzaj outdoorowej gabloty ulicznej. Jest to niewielkich rozmiarów – zwykle 1,2 na 1,8 m – zazwyczaj podświetlana tablica ogłoszeniowa, umieszczana w najbardziej uczęszczanych miejscach miast takich jak pasaże handlowe, deptaki, dworce kolejowe, przystanki komunikacji publicznej. Oprócz funkcji reklamowej citylighty mogą stanowić element miejskiego krajobrazu. Z tego powodu gabloty city lighty zwane są meblami miejskimi.

Ten rodzaj reklamy jest widoczny w nocy głównie dzięki latarniom ulicznym, gdyż świetlówki podświetlające ją są zazwyczaj przepalone. Tablice te są często wbudowywane integralnie w „obiekty małej architektury” takie jak wiaty przystankowe, obudowy przejść podziemnych, bywają wmontowywane w ściany budynków i w ściany pojazdów. City Lighty występują też w wersji wolno stojącej w pasażach handlowych i na parkingach przed hipermarketami, czy też w podziemiach, czy metrze.

Odbiorcami komunikatu reklamowego na gablotach typu citylightach są przede wszystkim osoby poruszające się środkami komunikacji miejskiej, piesi jak również zmotoryzowani. Wśród nich, sporą grupę stanowią ludzie rzadko oglądający telewizję, dlatego city light traktowany jest często jako medium uzupełniające telewizyjne kampanie reklamowe.

Tego typu reklama ma przewagę nad innymi, gdyż może być wykorzystywana tam, gdzie przepisy terenowe zabraniają innego rodzaju reklamy ulicznej, a ponadto przynosi dochód, który często dzielony jest z przedsiębiorstwami komunikacji miejskiej lub władzami miasta, stanowiąc źródło ich dodatkowych dochodów.


Urzędnicy ze Szczecina oszpecili miasto

Wielka, ohydna, a na dodatek przechylona. Na reprezentacyjnym placu stanęła tablica ogłoszeniowa szczecińskiego magistratu. Jeśli ktoś szuka przykładu przestrzennego wandalizmu, powinien to zobaczyć.

Przeszklona gablota informacyjna ma ponad dwa metry wysokości. W jej górnej części widnieje logo miasta oraz „podpis” właściciela obiektu. To „Urząd Miasta Szczecin”. Na wielkiej dykcie, za szybą umieszczony został niewielki komunikat informujący o rozpoczęciu kwalifikacji wojskowej.

 

Wielka gablota ustawiona na dwóch nogach w narożniku trawnika zupełnie nie pasuje do charakteru placu. To wręcz zdumiewający przykład braku wyczucia estetyki i dbałości o ład przestrzenny. Na dodatek uderza zwykła bylejakość. Gablota informacyjna została wkopana krzywo.

Urząd Miasta dołożył zatem swoją cegiełkę do architektonicznego śmietnika, który rozkwita na reprezentacyjnym placu. W jego centralnej części znajdują się jeszcze trzy gabloty ogłoszeniowe informujące o wydarzeniach kulturalnych w mieście. Każdy ma inny charakter.

 

 

 


Gabloty informacyjne na przystankach autobusowych w Lublinie sprawują się znakomicie

Wszystkie elektroniczne gabloty informujące o tym, kiedy naprawdę przyjedzie autobus, już działają. Wyeliminowane zostały także usterki, na które skarżyli się pasażerowie. Taką informację przekazał w piątek Zarząd Transportu Miejskiego. To oznacza, że „świeci” 66 urządzeń rozmieszczonych na przystankach w całym Lublinie. Urzędnicy dodają też, że wszystkie wyświetlacze działają prawidłowo. A wcześniej był z tym problem. Przy dużych mrozach urządzenia wariowały i zaczynały „migać”. Teraz takie usterki mają już się nie zdarzać.

W celu przypomnienia informujemy, że ZTM firmę, która ma zamontować gabloty informacyjne z wyświetlaczami, wybrał już w 2010 roku. Później zaczął się ich montaż. Czas na realizację zamówienia był do końca lipca ubiegłego roku. Jednak wykonawca miał poślizg. Zarząd – nie przejmując się tym – zapowiedział, że wszystkie wyświetlacze w gablotach będą działały najpóźniej w połowie grudnia. Niestety, pojawiły się problemy z podłączeniem urządzeń do sieci i przedłużającymi się procedurami.

Na szczęście na chwilę obecną wygląda na to, że firma obsługująca gabloty a dokładnie to co jest na nich wyświetlane opanowała sytuację i od jakiegoś czasu wszystko wraca do normy.

 

 


© 1996-2010 Gabloty reklamowe. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Motyw iDream: Templates Next , tłumaczenie: WordpressPL | Działa na WP