Jak wiadomo wybory czy to do parlamentu europejskiego, które mięliśmy w maju, czy tez do samorządu, parlamentu lub na prezydenta charakteryzują się niebywałą aktywnością kandydatów, która widoczna jest w różnych formach. Jedną z nich, prawdopodobnie najbardziej popularną są różnej maści bilbordy oraz plakaty. Widzimy na tych materiałach zawsze twarz kandydata, hasło wyborcze oraz logo partii. Nie jest to jakaś wysublimowana reklama, ale jak widać od wielu lat w pewnym stopniu skuteczna. Na tyle, że czasami niektórzy działacze biorą to sobie tak do serca, że wieszają je naprawdę w dziwnych miejscach. I tak ogłoszeniowa gablota parafialna może zostać takim wizerunkiem znanego polityka partii opozycyjnej, też ubogacona.

Czy gablota tego typu to odpowiednie miejsce? Tak, bo dotarcie do wyborców pewne, a czy stosowne? Nie, ale jak widać w kampaniach wszystkie chwyty dozwolone. Co ciekawe po wyborach wszystkie gabloty reklamowe, bilbordy, słupy ogłoszeniowe mają być oczyszczone z materiałów wyborczych kandydatów. Oby tak było, bo jak zawsze po wyborach owe twarze już nie są takie przekonywujące, a życie toczy się dalej.