Dni Elbląga już dawno za nami. Impreza okazała się bardzo udana i przyciągnęła wielu mieszkańców oraz turystów. Warto tutaj jednak wspomnieć z racji tematyki bloga o drobnej miejskiej inwestycji, która pojawiła się przed tym wydarzeniem, a mianowicie ustawieniu trzech tablic informacyjnych. Co w tym takiego dziwnego? Ano to, że takich tablic w wielu miastach zdecydowanie brakuje.

W dobie cyfryzacji samorządy już coraz rzadziej inwestycją w tego typu elementy  małej architektury, a szkoda, bo jak wiadomo społeczeństwo się starzeje. Nie zawsze mamy możliwość skorzystać z telefonu komórkowego, a starsi ludzie często w ogóle mają z tym problem. Z pomocą turystom, bo do nich tego typu gabloty informacyjne sa kierowane przychodzą im informacje na nich przedstawiane.

Często tak ja w przypadku Elbląga jest to mapa z opisem w kilku językach najbliższych atrakcji. Dzięki podświetleniu informacje sa tez dobrze czytelne po zmroku. Niestety takich gablot informacyjnych – kierunkowych w wielu miejscach jeszcze zdecydowanie brakuje, ale brawa dla Elbląga za tą drobną, ale ważną inwestycję i proponuję jej kontynuacje i rozszerzenie.